Jak co roku do Fundacji przyjechała ogromna przesyłka ze słodyczami od firmy Wawel. Gdybyśmy chcieli zjeść je wszystkie w Dzień Dziecka, to na pewno rozbolałyby nas brzuchy. Upominek więc osładza dzieciom życie przez cały czerwiec.
Z wizytą wpadła również nasza przyjaciółka - Pani Beata Cygan. Jak zwykle przyniosła entuzjazm i drobne upominki w postaci bonów towarowych na zakupy w sklepie odzieżowym dla starszych dzieci.
Wielką niespodziankę sprawili nam kibice piłkarscy, którzy tak od serca podarowali dzieciakom klubowe szaliki i smyczki.
Bardzo miła była również wizyta Miss Nastolatek. Dla dziewczynek to ciekawe doświadczenie, kiedy mogą zaobserwować jak dbać o swoją urodę.
Natomiast Fundacja PLATAN podarowała nam różne środki czystości. Trzeba przyznać, że to bardzo praktyczny prezent, tym bardziej, że wyjątkowo dopasowany do naszych potrzeb. Teraz dzieci myją się w owocowych płynach do kąpieli, które pachną tak apetycznie, że ciężko wyjść z wanny. Na dłuższy czas wystarczy nam również środków, które sprawiają, że dom lśni czystością.
Najbardziej wzruszającą niespodzianką była wizyta pary, która przyniosła dzieciakom książki, gry i materiały plastyczne. Ci młodzi ludzie postanowili swoje małżeństwo rozpocząć od pomagania innym. Ale o tym już w następnym news'ie...
Mischel został ciepło przyjęty przez wszystkie dzieci. Maluchy zaciągnęły straż przy jego łóżeczku - pilnują ciszy kiedy śpi, pomagają przy karmieniu i przykrywają pieluszką. Nasza młodzież podeszła do nowego braciszka z czułością, choć trochę przeczuwa, że maluch da im się jeszcze we znaki ;-) W każdym razie wszyscy bardzo przeżywają zmianę w Domu.
Mischel, witamy Cię serdecznie i cieszymy się, że jesteś z nami!
"Kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach,
kiedyś tam, kiedyś tam…
Ale dziś jesteś mały jak muszelka,
którą los rzucił nam."
W czwartek 8 kwietnia nasza fundacja gościła w zaprzyjaźnionej Fundacji „Jaś i Małgosia”. Odbył się tam bowiem Wielki Finał akcji „Procent dla Łodzi”.
Do udziału i zaprezentowania się zaproszone zostały łódzkie organizacje pożytku publicznego, biorące udział w akcji „Procent dla Łodzi”. Forma prezentacji zależała oczywiście od samych organizacji.. Reprezentacja Fundacji „Dom w Łodzi” rozdawała ulotki, foldery, plakaty, kubki i inne gadżety.
Prezydent Łodzi Tomasz Sadzyński oraz jego zastępcy odwiedzili Fundację „Jaś i Małgosia”, by poznać lokalne organizacje pożytku publicznego. Każdy wylosował jedną i od razu wpisał ją do swojego PITa.
Mimo tego że nasza fundacja nie została wylosowana, cieszymy się, że mogliśmy opowiedzieć innym o naszej działalności.
Ciepłych i Radosnych Świąt Wielkanocnych, spędzonych w miłej, rodzinnej atmosferze.

Zaprzyjaźnione z naszą fundacją Latające Babcie tym razem namówiły Wiosnę, by przybyła do naszych podopiecznych.
W czwartek popołudniem Zielona Pani w towarzystwie zajączków, biedronek i pszczół witała się z dziećmi. A te tryskały energią i chętnie włączały się do zabawy. Wspólna sesja fotograficzna też dostarczyła niezapomnianych wrażeń.
Było kolorowo i wesoło. Piosenki, wierszyki i krótkie opowiadania prezentowane przez Latające Babcie wszystkim przypadły do gustu.
Wiosenne przedstawienie w zielonej scenerii, pełnej kwiatów i zwierząt wypadło znakomicie.
Dzieci długo biły brawo, a na sam koniec wręczyły Latającym Babciom pamiątkowy dyplom specjalnie dla nich przygotowany.
Z okazji radosnych świąt, które zbliżają się już wielkimi krokami, nasi podopieczni sami również otrzymali prezenty. Ich radości nie było końca.
Już jutro, tj. w czwartek ok.16.00 do naszej fundacji zawitają „Latające Babcie”.
Oczywiście to nie pierwsza wizyta pań zaprzyjaźnionych z naszymi podopiecznymi . O projekcie łódzkich kobiet – seniorek, które postanowiły podzielić się swoimi talentami, ale przede wszystkim życiowym optymizmem z dziećmi naszej fundacji, pisaliśmy już niejednokrotnie.
„Latające Babcie” dbają o najdrobniejsze szczegóły. Same przygotowują dekoracje i historie (wierszyki, opowiadania), które potem prezentują dzieciom.
Na to co wydarzy się jutro, czekamy z wielką niecierpliwością.
Nasze żywe sreberko – Kacperek – znalazł nową rodziną. Chłopiec, którego wszyscy w naszej fundacji uwielbiali, ma wreszcie własny dom. Kacperek „zarażał” swoich opiekunów i wychowawców optymizmem. Jego uśmiech wszystkim nam poprawiał humor.
Nasz mały urwis szybko zaprzyjaźnił się z pozostałymi dziećmi naszej fundacji i śmiało z nimi dokazywał. Wcale nie jesteśmy zaskoczeni faktem, że chłopiec znalazł dom, bo jest dzieckiem, które potrafi oczarować każdego.
Oczywiście już teraz brakuje nam bardzo ciągle roześmianej buzi Kacperka, ale cieszymy się też jego szczęściem.
Jesteśmy pewni, że w pięknej okolicy w otoczeniu koni i zieleni będzie dzieckiem bardzo radosnym. Jego szczęście jest przecież dla nas sprawą najważniejszą.
Ogłoszony został konkurs pod hasłem „Łódzki Filantrop Roku 2009”. Nasza fundacja zagłosowała na DELL. Nikt z naszej fundacji nie miał najmniejszych wątpliwości, że to tej właśnie firmie należy się nasz głos.
Ideą konkursu jest popularyzacja i wspieranie rozwoju partnerskiej współpracy osób i firm z organizacjami pozarządowymi. Firma DELL nie od dziś jest bliskim przyjacielem naszej fundacji.
Zgłaszając kandydaturę firmy Dell chcemy wyrazić jej pracownikom ogromną wdzięczność i szacunek.
Już zagłosowaliśmy. Teraz z niecierpliwością oczekiwać będziemy wyników. Wszyscy nasi mali podopieczni mocno trzymają kciuki. To one przecież najwięcej dobroci od Was doświadczyły.
Dziękujemy za wsparcie i pomoc, za to, że zawsze możemy na Dell liczyć.
Wierzymy, że tytuł „Łódzkiego Filantropa Roku 2009” to właśnie Wam przypadnie w udziale.
Nasza fundacja skutecznie umila czas swoim podopiecznym. Zorganizowanie półkolonii w czasie zimowych ferii okazało się naprawdę świetnym pomysłem.
Od 22 do 28 lutego dzieci mogły uczestniczyć w różnego rodzaju zajęciach. Każdy z naszych podopiecznych mógł znaleźć coś dla siebie. Mali artyści czuli się jak ryby w wodzie podczas ozdabiania osłonek na doniczki w Palmiarnii Ogrodu Botanicznego w Łodzi.
Swoje plastyczne zdolności rozwijać mogli ponadto również w siedzibie fundacji. Było zatem wyklejanie z kolorowego papieru „zimowych obrazków” czy np. malowanie stopami, które wywołało wiele śmiechu.
Fundacja zadbała też o dostarczenie dzieciom, a także ich znajomym, z którymi wspólnie spędzali czas, odpowiedniej dawki wiedzy. Nie zabrakło zatem kontaktu z kulturą.
27 lutego dzieci miały okazję zwiedzić Muzeum sztuki w Łodzi, a także odbyć „podróż kocim szlakiem” po muzeum Księży Młyn. Dla spragnionych dużego ekranu fundacja przygotowała wyjścia do kina.
W kinie Bałtyk nasi podopieczni obejrzeli „Toy Story”, a w Silver Screen „Avatar”. Nie mogło zabraknąć wyjścia do teatru. Spektakl „Jaś i Małgosia” obejrzany w łódzkim Teatrze Lalki i Aktora „Pinokio”, a potem udział w pokazie pacynek i lalek, podobały się bardzo.
Idealnym dopełnieniem atrakcji kulturalnych okazał się udział w sportowych zmaganiach w „Mini rugby” w Hali Polskiej. Wyjścia na lodowisko „Bombonierka” i do Aqua Park okazały się strzałem w dziesiątkę. Kąpiele w jacuzzi i inne zabawy wodne na długo pozostaną pewnie w pamięci.
Cieszymy się bardzo, że tydzień zimowych ferii udało się naprawdę dobrze wykorzystać.
Miło patrzeć na uśmiechnięte twarze naszych dzieci. To najlepszy dowód na to, że podobały im się zajęcia, które dla nich przygotowaliśmy.
Działo się naprawdę wiele. Teraz zarówno dzieci, jak też ich opiekunowie mają o czym rozmawiać i co wspominać.
Na ten niewielki gest podatników czekają ciężko chore maluchy
To dzięki niemu mają szansę być szczęśliwe.
Fundacja "Dom w Łodzi" rozpoczyna kampanię informującą o możliwości przekazywania 1% podatku na rzecz porzuconych, ciężko chorych dzieci
W tym roku bohaterem i twarzą kampanii jest nasz Dawidek, dzięki któremu powstała Fundacja
"Dom w Łodzi" oraz Dom Dziecka dla Dzieci Chorych.
Historia Dawidka jest smutna, ale dowodzi na to, że przy pomocy ludzi o dobrych sercach, możliwe będzie jej szczęśliwe zakończenie...
Dawidek urodził się w 25 tygodniu ciąży z bardzo poważną wadą układu oddechowego: niedorozwojem płuca lewego z przewężeniem światła krtani i tchawicy. Oddycha on dzięki specjalnej rurce tracheotomijnej, która uniemożliwia mu mówienie. Matka chłopca zaraz po urodzeniu zostawiła go w szpitalu. W żadnym domu dziecka nie było odpowiednich warunków by tak chory maluch mógł bezpiecznie rosnąć, więc Dawid przez 2 lata mieszkał na szpitalnym oddziale.
Do Dawidka uśmiechnęło się jednak szczęście. O chłopcu dowiedziała się Jolanta Bobińska, założycielka Fundacji "Dom w Łodzi", która zaczęła walczyć o to, aby Dawid i inne dzieci z podobną sytuacją, jak najszybciej opuściły zimne i nieprzyjazne środowisko medyczne i zamieszkały w domu, w którym będą miały szansę na zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo. Domu, jak mówi Jolanta Bobińska, "pełnego miłości i ciepła, z kolorowymi pokoikami i unoszącym się w powietrzu zapachem świeżo upieczonego ciasta".
Pracownicy Fundacji "Dom w Łodzi" robią co mogą by maluchy miały jak najlepiej, jednak bez Was nie będzie to możliwe.
1% podatku przeznaczony na naszą rzecz to bardzo ważne źródło dochodów, dzięki któremu Dom Dziecka dla Dzieci Chorych ma szansę na stabilne i ciągłe funkcjonowanie.
W zeszłym roku z wpłat podatników Fundacja otrzymała ponad 120 tysięcy złotych. Tak duża kwota to jednak niestety w dalszym ciągu kropla w morzu potrzeb dzieci.
Gorąco zachęcamy do przekazywania 1% podatku na rzecz naszych podopiecznych. Dzięki temu mali lokatorzy Domu Dziecka dla Dzieci Chorych będą mieli szansę na bezpieczny i zdrowy rozwój ale przede wszystkim na szczęście.














