W Rodzinie to norma. Chodzimy razem na zakupy, mierzymy, wybieramy. U nas jest trochę inaczej… Dzieci zwykle dostają ubrania „po kimś”, czasem w nowe w prezencie na święta. Jeśli coś jest potrzebne – Ciocia Wychowawczyni kupuje i przywozi, bo wspólne zakupy są dużym wyzwaniem logistycznym…
Ale! Na Gwiazdkę Dzieci dostały BONY do sklepów odzieżowych, była też mega akcja Ojca Adama Szustaka… więc możemy poszaleć ;-)

Jaka to frajda! Na zakupach była już Edytka i Julka. Teraz przyszła kolej na Marcinka – to było czyste szaleństwo! Półki, wieszaki, kolory, schody i winda… WOW!

Marcin ma teraz dwie nowe pary butów, nowe dresy, modne jeansy, super bluzę… był Królem przymierzalni ;-)

Uwierzcie, jest przeszczęśliwy!

Podaj dalej:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone