Gdyby to był film – zgasilibyśmy telewizor. Nie takie scenariusze powinno się pisać dzieciom. Ile jest w stanie znieść mały człowiek? Kiedy jest taki moment, w którym traci się równowagę i zaczyna spadać? Jak rozwiązać problemy, których rozwiązać się nie da?

Wiemy, że ciepłe myśli to za mało. Ale nie zawsze jesteśmy w stanie zrobić więcej. Bezsilność jest trudna. Wierzymy, że Kubuś jest dziś otoczony ludźmi, którzy są w stanie go wspierać. Wierzymy, że ma w sobie siłę, która pomoże Mu stawić czoła trudnej codzienności.